1. Strajk komunikacji zakończył się z piątek. Znaczy się został on przerwany ku niezadowoleniu strajkujących, gdyż za strony odpowiednich ministerstw padło ultimatum powrotu do negocjacji pod groźbą podjęcia ustawowych środków, z nakazem powrotu do pracy oraz narzuceniem arbitrażu włącznie. Groźba strajku jest jednak nadal realna, zaś sam strajk – jak najbardziej legalny (mimo, że upierdliwy).
Komunikacja funkcjonuje normalnie od piątku wieczorem. Dziś (niedziela, 27-go maja) jest akurat Dzień Otwarty w muzeach montrealskich, i na tę okazję miasto zapewnia bezpłatny transport miejski specjalnymi liniami kursującymi pomiędzy muzeami uczestniczącymi w akcji. To dobrze, bo akurat ma padać po południu.
2. No właśnie. Wraz ze strajkiem skończyły się upały. Podejżewam, że ustały one raczej z powodu zmian w cyrkulacji atmosferycznej, a nie dlatego, że pogoda tez wzięła sobie do serca ministerialne ultimatum, w ktorym nota bene nie było mowy o upałach. Aktualne pozostały tylko spekulacje czy obecny rząd Quebeku przetrwa dlużej niż jeden tydzień. W nadchodzący piątek ma się odbyć głosowanie nad przestawionym w ub. tygodniu budżetem. A tydzień to całkiem sporo w życiu mniejszościowego rządu balansującego na krawędzi upadku, i to nie z powodu własnej nieudolności czy arogancji, ale z powodu pomyślnego układu konstelacji dla najslilniejszej partii opozycyjnej, ADQ. Jej szef juz zadeklarował, że jest gotowy, zaś separatystyczna PQ tkwi pogrążona w wirze wewnętrznych rozgrywek personalnych towarzyszących walce o szefostwo. Tak, dotychczasowy szef PQ, André Boisclair [błakler] został wygryziony i podał się do dymisji w zeszłym miesiącu. PQ wyróżnia się tym, ze jest partią, ktora pożera żywcem swych liderow. To jest jednak temat na osobną pogawedkę, a nie na post-scriptum.
PS do PS. Torlinie, ja nie wiem, jaki klimat Montreal. Teoretycznie powinno być jak piszesz, ale ponieważ Ameryka Pn. ma wredną konfigurację geograficzną, która sprawia, iż do Gor Skalistych nie ma żadnej bariery naturalnej pomiędzy biegunem a Zatoką Meksykańską, tak wiec zimy w Montrealu są moskiewskie, a lata – hawańskie. I w ten sposob zbliżamy się do kwestii “socjalizmu kanadyjskiego”, o czym również obiecuję napisać.
28 maj 2007 o 07:15 |
To nawet dokładnie jest tak, że góry Ameryki Północnej mają układ południkowy, a nie równoleżnikowy, więc nic nie zatrzymuje wiatru z północy. Jeżeli jest tak jak piszesz z temperaturą, to jest klimat kontynentalny – ekstremalnie jest np. w Kazachstanie, gdzie i w lecie i w zimie jest 40 st. (+;-).
Jacobsky!
Ja Cię nie proszę o żadne szczegóły geograficzne, ale jestem ciekaw, na jaką odległość przeniosłeś się. Czemu unikasz odpowiedzi?
28 maj 2007 o 12:56 |
Torlinie,
zupelnie zapomnialem, przepraszam.
Przenioslem sie na c.a. 20 km, z miasta Montreal (czyli z wyspy) na poludniowy brzeg, do miasta Longueil (czyt: longej – nie, nazwa nie ma nic wspolnego z promocja homoseksualizmu, jak czytam, od tego mamy Teletobbies). Bo aglomeracja montrealska to wyspa MOntreal plus wyspa Laval (na polnoc od Montrealu) oraz miasta na brzegach rzeki Sw. Wawrzynca.
Rok zycia w zwartej zabudowie miejskiej raczej mnie zmeczyl (mieszkalem w czesci miasta bardzo wzietej ostatnimi czasy, ale ja nie za bardzo konsumowalem te obfitosc oferowanych atrakcji), a wiec z radoscia wracam (tak, wracam, gdyz poprzednio rowniez mieszkalem na przedmiesciach, po tej samej stronie rzeki) do peryferii, gdzie za oknami mamy lasek z sarnami, zabami, ptactwem i … komarami.
Pozdrawiam.
31 maj 2007 o 14:36 |
Czytam z zainteresowaniem to co piszesz o Kanadzie i porównuje z tym co pisał i o czym opowiadał mój wujek. Niestety już zmarł. On mieszkał bliżej gór. W Alberta – w Calgary. Piękne miasto. Od dzieciństwa dostawaliśmy od wujka masę zdjęć i paczki. Kiedyś mama zabraniała mi opowiadać o rodzinie na zachodzie. Teraz ludzie się tym chwalą, że ktoś wyjechał na zachód. Tam w Calgary , jak wynikało z opowiadać wujka Staśka, jest dość ostry klimat. Śniegu zawsze było dużo. -Pozdrawiam serdecznie.
31 maj 2007 o 20:00 |
Alicja w Krainie Czarow,
dziekuje za zainteresowanie. Bede sie staral pisac wiecej. Nie obiecuje, ze zawsze ciekawie – nikt nie jest doskonaly.
Calgary ma … dziwny klimat. Zima potrafi byc ponad 15 C, latem potrafi spasc deszcz ze sniegiem. Wszystko za sprawa sasiedztwa Gor Skalistych oraz tej nieszczesnej konfiguracji na linii biegun – tropiki.
Nigdy nie bylem na Zachodzie Kanady. Rad bym kiedys pojechac.
Pozdrawiam serdecznie
19 maj 2009 o 06:37 |
I was just reading a assuredly question on how to convey your down comforter all puffy again and almost all the answers said that you can put some tennis balls in the dryer to write that happen. how to merrymaking tennis videoSo how does that plough exactly? Why does this happen? Can you bring into play something else quite than tennis balls? Gratefulness you!
how to with basketball
19 maj 2009 o 13:33 |
ход мысли конечно потрясает))
24 maj 2009 o 22:00 |
IndyCar Series Driver Danica Patrick talks about modeling for the Sports Illustrated Swimsuit Edition.
Danica Patrick 20Q Playboy Interview or just follow the link http://www.youtube.com/watch?v=XZYb4m1nY4g
You MUST SEE it, this girl really HOT!!!
17 czerwiec 2009 o 19:03 |
система ниппель: туда суй – оттуда х#й
18 czerwiec 2009 o 00:51 |
Петербуржская Школа Правильного Питания (7 минут от метро “Чернышевская”) приглашает всех желающих избавиться от лишнего веса на бесплатные вечерние (18:45) ознакомительные занятия 15, 16, 18, 19 и 22 июня 2009г.
Более подробная информация и запись на сайте – http://hudeem-vmeste.com