Siadl polonizator, moja proteza jesli chodzi o uzycie polskich znakow w tekstach. A bez polonizatora jak bez polskiej czcionki. Nie mam zdrowia do recznego wstawiania “ogonkow” w tekst, zdrowia i czasu, bo przeciez rok szkolny juz sie zaczal, ud dwoch tygodni szkola, wyklady, przygotowanie do zajec – kolowrot.
Kolowrot ? Nie wypada skarzyc sie z pelnym brzuchem. Dostalem podwyzke, mam mniej zajec w porownaniu z poprzednia sesja, mniej studentow w grupach, ale za to trzy rozne kursy do przedstawienia, a wiec jest co robic. Nie mniej, jesienna sesja jest ponoc bardziej senna niz zimowa, co cieszy mnie niezmiernie. Chyba na starosc robie sie leniwy i wole pracowac, zeby zyc, niz zyc, aby pracowac.
I wlasnie z tego lenistwa nie bede wstawiac reczenie poslkich znakow. Pewnie kiedys naprawia polonizator, ktory teraz wyswietla jakis dziwny komunikat o tej mniej wiecej tresci:
dl_local(): Error during module load.
Whatever…
A powinno byc o hard core polityce, bo pewnie pognaja nas znowu do urny, abysmy chcac nie chcac wybrali kolejny rzad mniejszosciowy, znowu tej samej partii. Mowia, ze Konserwatysci tak sie spiesza z tymi wyborami, zeby zdazyc przez ewentualnym wyborem Obamy do Bialego Domu. Byc moze. A moze nie. Moze to jakis gambit obliczony na cos wiecej niz zwykle przetrwanie nurtu politycznego reprezentowanego przez Busha i Harpera ?
A wszystko przez ten przeklety – zaklety polonizator. To przez niego pisze dzis o niczym.
3 wrzesień 2008 o 17:41 |
No wieszszsz, to jest wcale wyrafinowany wpis. A na hardkory jeszcze przyjdzie czas…
3 wrzesień 2008 o 20:47 |
Nie ma sprawy
4 wrzesień 2008 o 12:41 |
Kiedyś ten polonizator naprawią a wówczas wrócimy do hardkorów wszelakich
4 wrzesień 2008 o 15:47 |
Dlaczego ręcznie? I po co potrzebyn jest polonizator? Przecież wystarczy jedno kliknięcie w panelu sterowania aby wymienić klawiaturę na inną. Tajemniczy tekst, zaprawdę
4 wrzesień 2008 o 16:33 |
telemach,
byc moze wystarczy. Nawet kiedy wywolana jest polska klawiatura (a wiec kwadracik z PL w prawy, dolnym rogu “sie pali”), to polskie znaki i tak nie wyskakuja, lub inaczej: zeby je wygenerowac trzeba miec szec palcow, albo i wiecej. Pisanie tekstow w ten sposob to udreka. Poza tym wielokroc pisze swoje teksty na komputerach z pracy. Mieszkam w kraju, gdzie pl-ka nie jest standardowym wypozazeniem Windows, a nie mam uprawnien administratora, zeby grzebac sie na tym pokladzie gowna… znaczy sie Windows.
Wielokroc probowalem konfigurowac moja kupe zlomu sterowana kulawym systemem operacyjnym, ale nie dawalo sie, a – zeby rozwiac tajemnice, jaka otacza moj wpis – nie mam zadnej przyjemnosci w zglebianiu tajnikow Windows bo raz, ze mnie to nie interesuje, a dwa – ze nie chce mi sie. Z niecierpliwoscia czekam na skrystalizowanie sie okazji, zeby pozegnac sie z PC i z Windows, i wrocic tym samym do dobrych przyzwyczajen nabytych przy Mac-u. Niestety, ponad 10 lat obcowania z tym Mac.sys.op zrobolo ze mnie zupelnego analfabete komputerowego, co akurat mi wcale nie przeszkadza.
Z tajemniczym pozdrowieniem.
Zas moja