Dzień Polonii

By jacobsky

Dzień Polonii. Tak chce oficjalny kalendarz. Jak wygląda dzień Polonii w Montrealu ? Nie Dzień przez duże “D”, ale po prostu zwykły dzień Polonii ?

Akurat w tym roku wypadło na sobotę, a więc dla tych, którzy uważają to za konieczne sobota rano oznacza polską szkolę sobotnią. Takich jest kilka w Montrealu, w tym jedna o statusie szkoły uznanej przez polski MEN, a prowadzona przy konsulacie RP. Pozostałe szkoły społecznościowe mają na celu po prostu zapoznanie z Polską dzieci urodzonych tutaj, czasem z małżeństw mieszanych, gdzie język polski nie koniecznie jest pierwszym językiem używanym w domu. Nauczyciele to oczywiście społecznicy, a więc z poziomem bywa różnie, lecz chyba nieźle, gdyż nie słyszałem o tym, żeby jakiś uczeń nie zdał z klasy do klasy.

No a jak polska szkoła sobotnia, to koniecznie z pączkami z polskiej piekarni. Tych jest chyba ze dwie, w tym jedna, Wawel, całkiem rozbudowana, z siecią sklepów w całym Montrealu. Zresztą sobota to i tak dzień intensywnych zakupów w tzw. polskich sklepach (a.k.a. “kiełbasiarnie”): od prasy i chleba poprzez importy z Polski, aż po polskie wędliny lokalnej produkcji. Jeśli zakupy wypadają po południu, to można w samochodzie przy okazji posłuchać polskiej audycji radiowej – dwie godziny w wykonaniu lokalnego zespołu. Jest też polska telewizja (chyba pół godziny tygodniowo – nie wiem, nie oglądam).

Maj, nawet jego drugi dzień to oczywiście nabożeństwa okolicznościowe w polskich kościołach, a także przygotowanie do pierwszej komunii, często odbywane grupowo, według przynależności do szkoły sobotniej. Polska formuła pierwszej komunii nie ma granic i w Montrealu komunię obchodzi się tak samo hucznie i uroczyście jak w kraju. Kwestia gustu.

A wieczorem zwykle zajęcia domowe, indywidualne albo w grupach, np. polska TV z satelity, polski film z wypożyczalni . Jeśli chodzi o imprezy polonijne, to w tym roku, 2 mają mamy do wyboru albo koncert chóru, albo bał 3-majowy.

I tak wygląda dzień Polonii montrealskiej w Dzień Polonii.

Po prostu Dzień jak codzień…

Dodaj komentarz