Chociaż to nie pani zabiła pana, to jednak zbrodnia to niesłychana. A tak przynajmniej wygląda na to z oskarżeń postawionych przez policję ontaryjską. W ostatnim dniu czerwca media doniosły, że w Kingston, z basenu jednej z śluz na kanale Rideau wyłowiono samochód, w którym znajdowały się zwłoki czterech osób: trzech dziewczyn w wieku nastoletnim oraz kobiety ok. 50-tki, wtedy zidentyfikowanej jako ciotka współpasażerek. Sprawa wyglądała dość zagadkowo już z samej racji tego, że z uwagi na specyfikę miejsca, wcale nie jest tak łatwo ot tak, wpaść do basenu śluzy. Przeciwnie. I dlatego od samego początku policja nie przyjmowała tezy, że to, co wydarzyło się w Kingston stanowi nieszczęśliwy wypadek.
Przedwczoraj media doniosły o aresztowaniu ojca dziewczyn, jego żony oraz ich syna. Kobieta, która utonęła w samochodzie to pierwsza żona aresztowanego mężczyzny. Więcej informacji można znaleźć tutaj. Zarzuty są poważne: morderstwo z premedytacją oraz konspiracja celem ukrycia zbrodni.
Według ocen policji chodzi tutaj o zabójstwo honorowe. Rodzina pochodzi z Afganistanu i choć od ponad 20 lat mieszka na Zachodzie, to jednak fakt ten w żaden sposób nie wpłynął na złagodzenie obyczajów rodzinnych i rodowych właściwych miejscu pochodzenia. Z opisów zebranych w miejscu zamieszkania rodziny (montrealska dzielnica Saint-Leonard), z poza powszechnego zdumienia sąsiadów wyłania się obraz rodziny patriarchalnej, gdzie przestrzegane tradycje nie rymują się za bardzo z wyzwaniami i pokusami, jakie stają przed młodymi, urodzonymi tutaj, i chcącymi żyć inaczej niż według tradycji rodziców. Straszna historia, takie zderzenie się kultur. Tym razem zderzenie czołowe, z ofiarami w ludziach.
Zabójstwa honorowe i w ogóle przemoc oparta na tradycji etnicznej nie są aż tak niecodzienne w Kanadzie. Zdarzają się one w wielu społecznościach wywodzących się z krajów o tej smutnej tradycji. Co zdumiewa w opisywanym przez mnie przypadku to rozmiar zbrodni oraz brak jakichkolwiek wyrzutów sumienia ze strony sprawców, do końca grających przed mediami rolę zdumionych ofiar tragedii, której sami byli sprawcami.
Z racji wykonywanego zawodu Moja Osobista Kanadyjka ma co jakiś czas okazję stykać się z innymi ofiarami rytuałów obowiązujących w pewnych wspólnotach etniczych, jak na przykład samookaleczenie się przez kobietę, aby w ten sposób zniechęcić do siebie męża i, tym samym, uwolnić się od niego. Przy czym przez samookaleczenie się należy w tym wypadku rozumieć oblanie się benzyna i podpalenie… W każdym razie dziala. O ile oczywiście kobieta przeżyje.








